..:: natemat::.. 11/03/2012
piszę w nowym miejscu: janekzdzarski.natemat.pl
ale tutaj też będę zostawiał swój ślad co jakiś czas
..:: "Tydzień, który zmienił świat"::.. 17/02/2012
- tak prezydent Nixon podsumował swoją podróż do Chin w 1972. Wczoraj w FCCC miałem okazję przedstawić film dokumentalny o tym wydarzeniu zrealizowany przez Mike'a Chinoy'a, byłego azjatyckiego korespondenta CNN. Mike z wielkim rozmachem realizuje ośmioodcinkową serię o amerykańskich dziennikarzach w Chinach. Rozmawiając z Nim wczoraj, powiedziałem, że tylko Amerykanie mogą realizować takie filmy na taką skalę, że Europejskie media nie są zainteresowane Chinami w takim stopniu. Wiesz, USA jest supermocarstwem, a nasze realacje z Chinami są najważniejsze na Świecie -- odparł. Amerykanom gratuluję pewności siebie, zawsze u nich to podziwiałem.
Link do filmu
..:: różności::.. 30/01/2012
Dobra znajoma, pracująca kiedyś dla dużego niechińskiego banku powiedziała mi, że jej forma musiała godzić się na przymusowe wizyty wysłanników z banku chińskiego. Chińczycy mieli wgląd we wszystkie tajniki banku. Próbowali potem w swojej firmie implementować te poznane techniki i strategie, ale zupełnie im to nie wychodziło. "Trzeba dorosnąć do wielu rzeczy, zrozumieć, dojrzeć, a nie poprostu przekopiować. Oczywiście, że nie mogliśmy ich nie wpuszczać, bo to utrudniło, a nawet uniemożliwiłoby nasze funkcjonowanie na chińskim rynku" - O tym, jak bardzo ważne w Chinach są relacje rodzinne (kinship -- coś jak guanxi, ale nie do końca) pokazała skala protestów w Wukan. Zebrał się pewnie klan Zhangów i Wangów i powstała z tego kilkutysięczna grupa ludzi stanowiąca ogromną siłę, pod którą ugięły się w końcu lokalne władze. Trudno infiltrować i kontrolować takie klany, bo komunikują się w gronie rodziny, a nie w np. w Internecie. I nie są to do końca koligacje rodzinne, po prostu grupa ludzi nosząca to samo nazwisko. Przywiodło mi to na myśl mafię. Jednak po obejrzeniu Ojca Chrzestnego stwierdziłem, że to nie to. Inna kultura, inne pojęcie honoru, no i inne czasy. W 2010 roku w Chinach odbyło się 200,000 protestów, demonstracji, petycji etc. To ponad pół tysiąca dziennie. - Niedbalstwo -- przy pomocy tego słowa można celnie określić prawie każdą dziedzinę życia w Chinach.
..:: Barton Fink::.. 24/01/2012
Kiedyś słowo pisane miało niesamowitą moc również i przez to, że autor używał maszyny do pisania. Mocne uderzenia w klawisze, prosto z głowy. Bez CTRL+C, +V, insert, czy delete. Słowa pisane przez dotykanie ekranu i poddawane cyfrowym zabiegom nie mają już takiej siły.
Świetny film!
..:: welcome back::.. 18/01/2012
Wróciliśmy do Pekinu po niemal trzech tygodniach spędzonych w Polsce. Zadzwoniłem do lokalnego sklepiku po baniak z wodą: - Dzień dobry, mieszkam tu i tu czy mógłbym uprzejmie prosić o baniak z wodą -- proszę grzecznie przepełniony jeszcze europejską uprzejmością. - Argh -- beknął głos po drugiej stronie i usłyszałem jeszcze brzdęk rzucanej słuchawki. Pół godziny potem pan przyniósł wodę. Chińska kultura osobista, tak bardzo różna od tej naszej. Kiedyś znajomy Chińczyk powiedział mi, że w Chinach inaczej wyraża się uprzejmości i robi się to przeważnie w kręgu bliskich znajomych, albo rodziny. Matka nie przytuli syna, ale np. przy stole włoży mu na talerz najlepszy kąsek. W sklepach nie mówi się dzień dobry, dziękuję ani do widzenia. Mało kto się do siebie uśmiecha. Po zamówieniu wody jakiś facet za oknem chrząknął i charchnął po czym obficie splunął z wielkim hukiem. Wydzielina z płuc przecięła gęstą mgłę siarcznego smogu. Już wiem, gdzie jestem.
archiwum
linki
|